1

2

3

4

5

 

Schemat spożywczaka na duże zyski

Czy zwróciłeś kiedyś na sposób ułożenia towarów w sklepie spożywczym? Nigdy nie jest on przypadkowy, tylko zawsze rządzi się swoimi prawami. Na półkach ustawia się towary tematycznie, tak aby klient nie musiał skakać od jednych napojów do drugich. W dodatku w dobrych sklepach dba się również o takie ustawienie kolorów, które przyciąga wzrok i zachęca do kupowania. Większość klientów to wzrokowcy. Jeżeli dostrzegą oni silne bodźce, które pobudzają ich emocje, czują się zachęceni do kupowania. W dodatku towary w atrakcyjnych opakowaniach ustawia się bardzo często na wysokości oczu. Niektóre osoby nie mają zwyczaju omiatania wzrokiem całego sklepu. Czasem także ich pole widzenia ograniczają okulary korekcyjne. W dodatku produkty spożywcze tuż przed końcem terminu ważności zawsze znajdują się na samym wierzchu. Wszystko po to, aby klient sięgnął właśnie po nie – wtedy nie ma szans, że one się zmarnują. Z kolei w głębi chowa się te przeterminowane artykuły. Przy kasie zawsze są półki z batonikami, cukierkami, gumą do żucia i innymi drobnymi produktami za kilka złotych. Jeżeli klient czeka znudzony w długiej kolejce, często sięga po coś z jednej z tych półek. Czasami dzieci nakłaniają do tego rodziców. Szczególnie z tego względu, że znajduje się tam bardzo dużo smacznych i popularnych słodkich przysmaków.

Sklep spożywczy zawsze na topie

Przemysł spożywczy jest zawsze opłacalny. Ludzie mogą obejść się bez wielu nowych ubrań lub nowinek techniczny. Jednak jeść zawsze trzeba. Nie mówiąc już o alkoholu, na który również zawsze znajdują się pieniądze. Dlatego właśnie sklepy spożywcze to pewne źródło zarobku. Większość Polaków zagląda do nich na co dzień. Jeżeli muszą kupić tylko coś na śniadanie i obiad, często nie chce im się specjalnie iść do hipermarketu i stać w długich kolejkach. Wystarczy zajrzeć do najbliższego sklepu spożywczego. Sprzedawcy często dbają o swoje interesy, otwierając sklep w najbardziej uczęszczanych godzinach. Zdarza się, że niektóre miejsca są nawet czynne do 23 albo przez całą dobę (szczególnie sklepy monopolowe). Sprzedaż alkoholu jest bardzo dochodowym interesem. W niektórych rodzinach nie ma pieniędzy na porządny obiad, ale zawsze uzbiera się suma na wódkę. Sprzedawcy dobrze wiedzą, co im się opłaca, dlatego właśnie półki z napojami procentowymi bardzo często są zapełnione. Ponadto w wielu sklepach spożywczych przy kasie znajdują się gazetki reklamowe. Można w nich przeczytać o najświeższych promocjach, a nawet znaleźć szybkie i niezbyt pracochłonne przepisy na dobry obiad. Oczywiście taki, który można zrobić z produktów dostępnych w danym sklepie. Polacy wydają na artykuły spożywcze najwięcej pieniędzy. I w dodatku robią to prawie codziennie.

Brak równowagi pomiędzy cenami a płacami

Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów na Starym Kontynencie. Pracowitość to chlubna cecha, jednak pracodawcy w Polsce mają tendencje do wykorzystywania pracowników. Jakie perspektywy ma absolwent studiów. Jeśli chce znaleźć prace w wyuczonym zawodzie najczęściej musi zacząć od stażu. Najczęściej są one bezpłatne. Jeśli będzie miał szczęście to zarobi 80 procent płacy minimalnej. Młodzi ludzie mają swoje cele i ambicje. Po skończeniu nauki najchętniej wyprowadziliby się od rodziców. Jednak, jeśli zdecyduje się na bezpłatny staż to nie będzie miał środków do życia. Trzeba przecież zapłacić rachunki. A za co żyć? Ludzie nie maszyny, jeść muszą. Wyżywienie to nawet 300 złotych miesięcznie. Błędem jest to, że w ogóle rząd pozwala na takie praktyki. Na zachodzie jeśli ktoś oferuje staż musi zapłacić. Nie ma czegoś takiego, że ktoś pracuje jak normalny pracownik, a za swoją prace nie pobiera wynagrodzenia. To tak jakby pójść do pracy i nie dostać pensji. Ktoś powie, że przecież nie musi pracować w zawodzie. Są inne branże. W ostatnim czasie coraz popularniejsze są oferty pracy jako pakowacz. Wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej. Zgoda to nie najbardziej ambitne zajęcie, ale jak można wyżyć za tak żałosną pensje? Najdroższe są koszty życia. Nic więc dziwnego, że Polacy emigrują za granice.

Ceny rosną, pensje stoją

Polska uważana jest za kraj bardzo wysoko rozwinięty. Potwierdzają to raporty organizacji międzynarodowych. Politycy lubią się na nie powoływać. Jednak jeśli przytoczy się fakty, które przeczą polskiemu dobrobytowi, to dygnitarze odwracają kota ogonem. A fakty są następujące. Fatalna sytuacja w służbie zdrowia. Do specjalisty ludzie czekają już nie miesiącami, ale latami. Z tego wychodzi, że nikt nie może chorować. A dla służby zdrowia lepiej takiego człowieka spisać na straty. W połowie roku nie brakuje ogłoszeń w szpitalach, że fundusze z Narodowego Funduszu Zdrowia wyczerpały się. Starsze pokolenie, gdy idzie na „zakupy” do apteki, zostawia w niej majątek. Coraz mniej leków jest refundowanych. Poważnym problemem także jest nierówny wzrost pensji i cen. Nie ma równowagi pomiędzy wypłatami a kosztami życia. Dlatego powinniśmy znacznie więcej zarabiać. Jednak żaden polityk nie potrafi wyjaśnić dlaczego tak się dzieje. Ceny rosną w błyskawicznym tempie, a zarobki osiągnęły prędkość ślimaka. Wystarczy pojechać do sklepu w weekend i kupić kilka rzeczy, a portfela znika 100 złotych. Dlatego, aby nadążyć za kosztami życia coraz więcej pracują. Teoretycznie czas pracy jest limitowany, ale w praktyce ludzie potrafią pracować nawet do 12 godzin. Pracodawca płaci jednak za standardowy czas pracy.

Płaca minimalna w Polsce

Polacy należą do najciężej pracujących narodów. Pod względem przepracowanych godzin niewiele europejskich społeczeństw może się z nami równać. Jednak to nie jest powód do zadowolenia. Owszem ceni się pracowitość, ale nie wyzysk. Z tym mamy do czynienia w naszym kraju. Szczególnie w przypadku tak zwanych umów śmieciowych. Nie gwarantują one ubezpieczenia socjalnego, zdrowotnego i emerytalnego. Wielu nas goni za pieniądzem. Pensje zatrzymały się w miejscu, a produkty ciągle drożeją. Dla przykładu papierosy na przestrzeni lat poszły w górę o blisko 100 procent. Tak samo było z inny produktami i towarami. Szkoda, że polskie pensje nie rosną w tym tempie. Jeśli chcemy zarobić dobry pieniądz, trzeba pracować więcej. To nie ma nic wspólnego z pracowitością. Rządowy projekt zakłada pensje minimalną na poziomie niższym niż 1200 złotych. To chore. Gdy człowiek jedzie w weekend do supermarketu potrafi w kasie zostawić nawet 300 złotych. Zakupione jedzenie starczy na tydzień. Oczywiście mówimy o wyżywieniu jednej osoby, a co jeśli rodzina byłaby większa. Oczywiście nie można zapomnieć o czynszu i opłatach. W mediach podaję się średnie zarobki na poziomie 4 tysięcy. Oczywiście rzetelność dziennikarzy jest ograniczona, gdyż nie podają informacji, że te kwota to brutto. Życie w tym kraju nie jest łatwe.

Znaczenie ceny dla decyzji zakupowych

Dla większości z nas zakupy mają zawsze jedną niedogodność, którą jest koszt zakupu, zwykle w mniemaniu klientów zbyt wygórowany. Wiedzą o tym sprzedawcy, dlatego bez względu na to, czy miejscem sprzedaży jest supermarket, osiedlowy sklepik lub też sklep internetowy, najważniejszym argumentem w walce o klienta jest niska cena. Stąd też biorą się promocje, wyprzedaże, bonifikaty i różnego rodzaju slogany o gratisowych profitach. Szczególnie dotyczy to produktów konsumpcyjnych zwanych powszednimi, a więc tych, które zaspokajają nasze podstawowe, impulsywne i nagłe potrzeby. Jednak to nie wszystko, gdyż obok ceny ogromny wpływ na decyzję zakupu ma jakość produktu. W teorii oczekujemy tego, że stosunek ceny do jakości będzie adekwatny, czyli przyjmujemy za rzecz normalną to, że produkt najlepszego gatunku kosztuje więcej od pozostałych, jakościowo gorszych. Ta zależność działa w obie strony, co oznacza, że niedrogi towar jest jednocześnie gorszy gatunkowo. Wydaje się, że klientom trudno zaakceptować ten rynkowy fakt. Sprzedawcy chcąc ustalić jak najniższe ceny detaliczne wymuszają na producentach odpowiednio niskie stawki. Nie słuchają opinii dostawców, że za zbyt niskie kwoty nie da się wyprodukować dobrej jakości produktu. Najbardziej uderza to w konsumenta, który dostaje wybrakowany produkt.

Typowe nawyki konsumentów

Jako konsumenci różnimy się pod względem naszych potrzeb konsumpcyjnych, tak więc jesteśmy odmienni także pod względem wyborów, które dokonujemy robiąc zakupy. Pod tym względem wspólne są nam wszystkim pewne kategorie produktów podstawowych, takich jak żywność, środki czystości czy ubrania. Decyzje o zakupach takich artykułów podejmujemy przede wszystkim w oparciu o cenę i jakość produktów, zgodnie z zasadą odpowiedniego ich wzajemnego stosunku. Nasze zachowania konsumenckie bacznie analizują specjaliści od marketingu, aby przewidzieć je i skłonić do kupowania określonych produktów. Okazuje się, że w większości przypadków nasze decyzje w sprawie zakupów są nieprzewidywalne, co dotyczy tak pojedynczych konsumentów jak i ich grup, zwanych docelowymi. Istnieje nawet określenie zakupów impulsywnych, czyli podejmowanych spontanicznie, pod wpływem chwilowej emocji, do czego później trudno się przyznać nawet przed samym sobą. Badacze naszych zachowań w trakcie zakupów pokazują, że 70 % decyzji o wyborze określonej marki podejmowanych jest w punkcie sprzedaży, a podobny odsetek decyzji zakupu nie jest zaplanowany z góry. Na podstawie tych informacji powstają techniki marketingowe w sklepach, które polegają na odpowiednim rozmieszczeniu produktów w sklepie i na półkach, jak najlepszemu ich wyeksponowaniu.

O zakupach grupowych

Moda zmienia się z sezonu na sezon tak szybko, że nawet osobom śledzącym trendy może być trudno za nimi nadążyć. Podobnie jest z potrzebami konsumpcyjnymi, z których biorą się nasze decyzje związane z zakupami. Preferencje konsumentów zmieniają się szybko i nieprzewidywalnie, co próbują rozszyfrować ekonomiści, specjaliści od marketingu , sami producenci i sprzedawcy. Dodatkowo zmieniają się nasze nawyki zakupowe, związane choćby z tym, gdzie i kiedy dokonujemy zakupów. Zdaje się to potwierdzać fenomen popularności zakupów grupowych, który zapoczątkowany został w Stanach Zjednoczonych a całkiem dobrze przyjął się w Polsce. Podstawy sukcesu tego modelu zapewnił Internet, który już wcześniej zdążył zrewolucjonizować rynek handlowy na świecie dzięki sklepom on-line i serwisom aukcyjnym. Z zakupów grupowych także można korzystać tylko przez Internet, poprzez serwisy stworzone do tego celu. Użytkownicy powinni się na nich zarejestrować, a następnie przeglądać katalog strony i czekać na powiadomienia o produktach lub usługach, którymi są najbardziej zainteresowani. A tych do wyboru jest pokaźna ilość, w przeważającej części ze sfery usługowej w takich branżach jak pielęgnacja urody i zdrowie lub turystyka. Do zakupów grupowych najbardziej przyciąga klientów system rabatów, promocji i zniżek do 90% ceny.

Korzyści z zakupów on-line

Fenomenem ostatnich dekad w dziedzinie zakupów jest handel elektroniczny, który wprowadził wiele nowych form robienia zakupów. Najważniejszymi z tych form, które dają możliwość zamawiania produktów przez Internet są sklepy internetowe. Są one wyjątkowo liczne, niektóre z nich są branżowe, jak księgarnie, inne są specjalistyczne, np. dedykowane wąskim niszom, jak płyty winylowe czy tuning samochodów. Każda licząca się marka ma swój sklep internetowy, na którym nierzadko można realizować specyficzne zamówienia. Taka postać zakupów stała się popularna z powodu wygody, oszczędności czasu, ale i pieniędzy, bo produkty w sklepach on-line są często tańsze niż w sklepach mających swą materialną siedzibę. Brak możliwości oględzin niekoniecznie jest mankamentem, gdyż w sklepach tradycyjnych wielu produktów i tak nie jesteśmy w stanie zobaczyć, bo nie ma ich na miejscu. W sklepie on-line można robić zakupy na specjalne życzenie. W przypadku serwisów aukcyjnych często nie ma takiej potrzeby, bo paleta produktów jest tak szeroka. Serwisy te przypominają centra handlowe, pełnych promocyjnych okazji. Z bezpieczeństwem transakcji w sieci jest coraz lepiej, choć należy być ostrożnym. Najnowszą formą handlu elektronicznego są zakupy grupowe, z których korzystamy po rejestracji w odpowiednich serwisach.

Jak decydujemy o zakupach

Wydawać się może, że ogromny wybór produktów konsumpcyjnych działa na korzyść dzisiejszych konsumentów. Sklepy w centrach handlowych, supermarketach czy sklepach dyskontowych obfitują w różnorodne produkty, od tych podstawowych aż na artykułach nagłej potrzeby skończywszy. W każdej z istotnych branż, jak budownictwo czy elektronika, funkcjonują sieci marketów, a często kilka takich sieci, które nastawione są na spełnianie życzeń klientów. Dodatkowo zakupy możemy robić korzystając z różnych form handlu elektronicznego, w tym sklepów internetowych czy serwisów aukcyjnych lub ogłoszeniowych. Sprzedawcy nawołują do zakupów posługując się chwytliwymi sloganami reklamowymi, zwykle na pierwszym miejscu wymieniając korzyści związane z niskimi cenami oferowanych towarów. Przekaz motywujący do zakupu określonych produktów dotyczy najczęściej promocji cenowych, sezonowych wyprzedaży czy atrakcyjnych dodatków, którymi premiowani są klienci wydający największe kwoty. Jako zachętę oferowane są zakupy na raty i kredyty konsumpcyjne. Nie jest łatwo w tym wszystkim się odnaleźć i zakupić produkt, który jest użyteczny, atrakcyjny cenowo względem jakości. Rozwiązaniem dla konsumentów, może być metoda social shopping, czyli podejmowanie decyzji zakupowych na podstawie opinii społeczności internetowej.